Presja pozoranta w obronie IGP

Co znaczy presja w odniesieniu do pracy pozoranta na zawodach? W jaki sposób pozorant może wywierać presję na psa? Co znaczy, że pozorant jest presyjny i od czego to zależy?

Presja pozoranta przed atakiem

Po pierwsze, techniczna praca przed ugryzieniem: szybkość ucieczki, błyskawiczność ataku z pilnowania, późne pokazanie rękawa przy atakach frontalnych, połączone z ruchami pałką – to wszystko utrudnia psu założenie dobrego chwytu, co może przełożyć się na dyskomfort w następującej później pracy na rękawie, a także – na zasadzie efektu domina – podczas puszczania, pilnowania, kolejnego ataku itp. Ten dyskomfort jest potencjalnie większy, jeśli pies nie dostanie szansy na poprawienie chwytu, o czym później. Jak widać, w tym przypadku presja pozoranta sprowadza się do jego umiejętności technicznych, eksplozywności, sprawności i koordynacji.

Presja pozoranta podczas walki na chwycie

Po drugie, niereaktywność fizyczna podczas pracy na chwycie. Dobry pozorant podczas zawodów nie pozwala psu wpływać na siebie fizycznie: nie zwalnia biegu podczas ucieczki, choćby pies próbował zapierać się łapami; nie pozwala zmienić ułożenia rękawa, choćby pies próbował go odciągać, obracać czy ściągać do ziemi; nie daje się zastawić podczas prowadzenia, nie zmieniając rytmu napierania ani tempa ruchów pałką; nie pozwala przestawiać się ani przepychać podczas fazy przejściowej. To wszystko sprawia również, że jeśli pies podczas ataku założył niepełny chwyt, to trudniej jest mu go poprawić, gdyż nie ma na to czasu i możliwości. W tym przypadku presja jest wypadkową umiejętności technicznych, doświadczenia oraz siły fizycznej.

W powyższych przykładach presja pozoranta ma więc wymiar fizyczno-techniczny. Przejdźmy zatem do tego, co z presją kojarzy się chyba najbardziej, a więc do presji psychicznej.

Presja psychiczna

Otóż zwykle uważa się, że pozorant, który głośno krzyczy, robi groźne miny i wykonuje gwałtowne, dynamiczne ruchy, nakłada na psa większą presję. Czy tak jest naprawdę? Odpowiedź – jak to często bywa – brzmi: to zależy. Większa ekspresja ruchowa, głosowa i emocjonalna będzie bardziej pobudzać psa, a więc podnosić te emocje, które pies już ma. Jeśli więc nie są one do końca czyste, np. pies jest już trochę niepewny, to taki pozorant prawdopodobnie tę niepewność zwiększy. Jeśli jednak pies dobrze czuje się na płycie, to duża ekspresja pozoranta ma szansę być dla niego dodatkową pomocą, zachętą do wzmożenia wysiłku, potwierdzeniem.

A co z pozorantem z przeciwnego bieguna: jego cichym, spokojniejszym, mniej gwałtownym kolegą? Tym „mniej presyjnym”? Otóż właśnie, wbrew temu, co się często uważa, taka cisza, brak ekspresji i całkowita niereaktywność emocjonalna, zwł. połączona z niereaktywnością fizyczną może być dla psa bardzo deprymująca: cokolwiek pies robi, jakkolwiek się stara, nie wywołuje to ŻADNEJ reakcji u pozoranta. Jest to całkowite przeciwieństwo typowej sytuacji treningowej, gdzie pozorant nagradza psa ruchem (np. udając słabość), głosem (np. stękając po mocnym uderzeniu w rękaw) czy mimiką (zmieniając ekspresję twarzy zależnie od sytuacji). Podobnie jest w np. w walce bokserskiej: prawdziwy strach budzi nie ten przeciwnik, który po otrzymanym ciosie śmieje się, krzyczy i zachęca do kolejnych ciosów, lecz ten, który bez najmniejszej reakcji, bez zmiany wyrazu twarzy po prostu prze naprzód. Osoby, które nie walczyły, mogą sobie z kolei wyobrazić sytuację bardziej codzienną: rozmowę z kimś, kto przez cały czas mówi tym samym tonem głosu i w ogóle nie zmienia mimiki. Można poczuć się nieswojo, prawda?

Presja a ekspresja

Obiektywna, wymierna presja, da się zatem sprowadzić do sfery fizyczno-technicznej, omówionej w dwóch pierwszych przypadkach. Tam możemy w miarę jednoznacznie stwierdzić, czy praca pozoranta stanowi dla psa ułatwienie, czy utrudnienie. Gdy mowa o „właściwej” presji, czyli presji psychicznej, sprawa przestaje być tak zerojedynkowa. Ten pozornie presyjny pozorant może w rzeczywistości ułatwiać psom pracę. Dużo większy niepokój u psa może niekiedy budzić pozorant cichszy i oszczędniejszy w wyrazie. Presja ≠ ekspresja.

PODOBNE ARTYKUŁY